Lans, recenzje i rosół.

Resized_20160506_120454Lato idzie. Stwierdziłem, że czas rozpocząć przygotowania do lansu wakacyjnego. Zacząłem od usunięcia dachu podczas podróży miedzy Łazami a Unieściem. Na dowód zdjęcie. Bez wiatru we włosach, gdyż fotograf był za wolny…

Pojawiły się pierwsze recenzje „Polowania”. Ech, co to za przyjemność wiedzieć, że ktoś tam gdzieś daleko przeczytał i jeszcze coś na temat tego czytania napisał. Miłe tak, jak wylegiwanie się na słonecznej plaży. Dla chcących przeczytać – linki.

Wielogłos i Taki jest świat

Czytaj dalejLans, recenzje i rosół.

Wybory, wybory…

Dodaję ten wpis gdy znane są już wstępne wyniki wyborów prezydenckich. Opowiadanie napisałem w grudniu ubiegłego roku i okazuje się, że nie tylko ja widzę wszechobecną Dupę. Cieszy mnie to niezmiernie i dołożę wszystkich sił, aby Dupa zniknęła z naszego krajobrazu. Przed kontestatorami ciężki okres. Okres walki, budowania struktur. Zaplecze jest, ale największą sztuką w tej walce jest nie dać się obesrać. Mimo niezbyt optymistycznego zakończenia tego opowiadania wierzę, że dane mi będzie spędzić chociaż trochę czasu w kraju, gdzie Dupa znajdzie się w miejscu dla niej przeznaczonym.

Opowiadanko jest tutaj.

Pomocnicy

Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego niektórzy ludzie tak chętnie przypisują sobie nieomylność w postrzeganiu tego świata. Tak oddalają się od szarej rzeczywistości, że spoglądają na nią z pozycji Stwórcy. I tak też stanowią swoje reguły za nic mając pozostałych mieszkańców naszej planety. Widać to wyraźnie w obecnym, gorącym czasie. Urzędujący bossowie przypisali sobie już absolutne prawo do stanowienia porządku i są źli, jak ktoś się z tym porządkiem nie zgadza.

Słysząc z ust obecnie urzędującego prezydenta, że ten, kto odda głos na kandydata niesłusznego jest nieodpowiedzialny, mam wrażenie, że boskość jest tuż tuż.

Czytaj dalejPomocnicy

Nowe opowiadanie – Statysta

Nie musiałem wymyślać tematu tego opowiadania. Po prostu kiedyś w centrum dużego miasta znalazłem się w małym kinie, w którym organizowano pokaz filmu dla „Bardzo Ważnej Osobistości”. Wstęp był tylko dla zaproszonych gości. Zaproszenia limitowane,
służby gotowe do sprawdzania czy aby ktoś nie chce przemycić na salę kinową granatu czy innego panzerfausta. Dzień był letni, nie zachęcający do przesiadywania w kinie. Film też nie był zachęcający. W małej salce obok sali kinowej siedziała grupka osób. Byli to statyści wynajęci z profesjonalnej „Bardzo Dużej” agencji aktorskiej. Ich jedyną rolą

Czytaj dalejNowe opowiadanie – Statysta

Kontakt