Lans, recenzje i rosół.

Resized_20160506_120454Lato idzie. Stwierdziłem, że czas rozpocząć przygotowania do lansu wakacyjnego. Zacząłem od usunięcia dachu podczas podróży miedzy Łazami a Unieściem. Na dowód zdjęcie. Bez wiatru we włosach, gdyż fotograf był za wolny…

Pojawiły się pierwsze recenzje „Polowania”. Ech, co to za przyjemność wiedzieć, że ktoś tam gdzieś daleko przeczytał i jeszcze coś na temat tego czytania napisał. Miłe tak, jak wylegiwanie się na słonecznej plaży. Dla chcących przeczytać – linki.

Wielogłos i Taki jest świat

Lato idzie, zmieniam dietę ze względu na konieczność okazywania gdzieniegdzie torsu. Ostatnio zainspirowała mnie Marja Śleżańska i jej „Kucharz polski”. Tak na przekór szaleństwu grillowania jak Polska długa i szeroka. Niestety, skojarzenia mięsne prowadzą mnie w zasadzie tylko w jednym kierunku, więc napisało mi się takie opowiadanie z rosołem w roli głównej. No, prawie głównej.  Oczywiście jest już w zakładce „Opowiadania”. Łatwo znaleźć, bo zatytułowane jest odkrywczo i tajemniczo „Rosół”. Miłego pichcenia. Polecam dobrą kuchnię.

Dodaj komentarz

Kontakt